Przechowywanie i leżakowanie Gaba

W kolejnym poście z cyklu przechowywania i leżakowania herbat, omówmy sobie moje ostatnie spostrzeżenia odnośnie gaba.

Dopiłem ostatnio 3 gaba które trzymałem już od X lat + wypiłem jedną starszą gaba którą dostałem.

Qingjing wuyi gaba oolong 2021 eherbata:

Nie prażony i lżej-średnio utleniony.
Herbata była dalej smaczna, ale zdecydowanie osłabiona w smaku i aromacie. Wywietrzała. Normalnie był tu masełkowy aromat gaba i teraz także był dostępny, ale osłabiony.

GABA oolong Bio 2022 eherbata:

Średnio utleniony i mocniej prażony.
Tragiczna, bardzo kwasowa i niezbalansowana z popsutym smakiem. Nie dało się wypić. Smak “gaba” jaki tu kiedyś był, dalej był dostępny ale osłabiony.
Kwasowość to coś co pojawia się w oolong (zwłaszcza prażonych) leżakowanych na bardziej suche warunki.
Kiedy towarzyszą temu jakieś ciekawe i dobrze zbalansowane aromaty to można to wytrzymać. Tutaj balansu brak.
Czyli możemy powiedzieć że herbata przez te X lat, się zmieniła. Ale bardziej od strony samej w sobie herbaty, a gaba tu nic nie wniosła.

Mingjian Dark roasted gaba oolong 2016 thetea:

Jedyna z tych herbat która nie była trzymana przeze mnie. Dostałem porcję i stawiam że od 2016r była przechowywana lepiej.
Średnie utlenienie i mocniejsze prażenie. Dokładnie ten sam styl co herbaty powyżej. Ale przez lepsze przechowywanie, nic dziwnego się w niej nie wytworzyło. Smakowała standardowo jak na taką herbatę, ale… aromat gaba jednak osłabiony.

Mingjian gaba unroasted (rocznika nie pamiętam) thetea:

Nieprażona i mocniej utleniona, jak na styl hong oolong prawie że.
Herbata najbardziej smaczna z najbardziej stabilnym i dobrym smakiem/aromatem.
Suszone owoce, rodzynki w czekoladzie. Dość złożony profil z ziołami i miodem.
Stawiam że X lat temu była jeszcze lepsza (brakuje mi notatki), teraz lekko czułem że te aromaty są trochę osłabione. Ale herbata dalej była dobra i mało ich nie miała.

.

Aromat gaba podzieliłbym na 3 kategorie zależnie od sposobu obróbki herbaty i względem tych kategorii, zrobię podsumowanie:

Masełkowy aromat.
Dostępny przy herbatach lżej utlenionych i wcale lub mniej prażonych.
Zielone gaba, jasne oolong lub herbaty jak Qingjing wuyi będą to mieć.
Wychodzi na to że ma słaby potencjał na zachowanie się z czasem i postępowo z biegiem lat będzie się jedynie osłabiać.

Palony aromat.
Dostępny przy herbatach mocniej prażonych jak dwie powyżej z listy.
Ciężko mi go konkretnie nazwać. Taki trochę owocowo-smołowy.
Także wydaje się postępowo osłabiać, chociaż zależnie od przechowywania herbat, może zachować się lepiej.
Mocniej prażone herbaty mają ogólnie większe predyspozycje do lepszego zachowania oraz do dojrzewania z czasem, ale nie zawsze będzie to pozytywna zmiana i nie wydaje się że gaba wpływa tutaj jakoś bardziej na te zmiany.

Suszone owoce.
Dostępny przy herbatach mocniej utlenionych i nieprażonych.
Jest to forma aromatu gaba, którą wydaje mi się mniej osób kojarzy.
Przez to że ten aromat jest bardziej mocny i stabilny, wydaje się że ma najlepsze predyspozycje do zachowania się z czasem. Czyli taka herbata będzie smaczna przez dłużej.
O dojrzewaniu smaku ciężko mi się wypowiedzieć, ale dostrzegam jedynie że ten smak z czasem i tak się osłabia i wietrzeje. Może bardziej powoli, ale dalej się osłabia.

.

Podsumowując:
Nie widzę aby gaba przyczyniała się do jakichś zmian w dojrzewaniu herbat z czasem.
Może przy konkretnej herbacie o odpowiedniej obróbce oraz odpowiednich warunkach przechowywania, do czegoś by się mogła przyczynić, ale bez dokładnych testów ciężko to stwierdzić.
Widzę natomiast że w większości przypadków, aromat gaba osłabia się z czasem.
Czyli najlepiej pić takie herbaty od razu i nie odkładać ich na dłużej lat.

Facebook udostępnia publicznie 5 z 7 zdjęć tego wpisu. Pełna galeria →

Pierwotnie opublikowane na Facebooku: zobacz post i komentarze.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *