Herbata przechowywana w zamrażarce cz 2
Ten post jest bezpośrednią kontynuacją cz 1.
Herbaty i porcje dokładnie te same, czas przechowywania w zamrażarce podobny.
To co się zmienia to bardziej rzetelne wykonanie testu sensorycznego: Próbka trzymana w zamrażarce i druga normalna były nasypane do kiperek przez osobę drugą, tak abym nie widział.
Kiperki miały oznaczenia nr 1 i 2.
Osoba druga zapisała do której kiperki wsypała którą próbkę, a ja w trakcie picia tego nie wiedziałem.
Poniżej moje notatki w trakcie próbowania, w nawiasie już po fakcie napisane która próbka była którą.
Temperatura zamrażarki to -19°C.
Porcje po 3g herbaty trzymane w strunowych opakowaniach.
Herbata 1: Shu yongde 2022:
14 maj do 14 czerwca
3g-150ml kiperka-przepłukanie-1min
Kiperka nr 1 (Z zamrażarki).
Mokre liście: Bardziej intensywniejsze i aromatyczne. Na pokrywce znacznie więcej aromatu.
Smak: Smak lekki, 1min parzenia to może i za mało w tym przypadku. Ale jest słodki i wszystko wydaje się być w porządku. Nie ma tu nic dziwnego. Aromat jest i rozchodzi się dobrze.
Drugie 3min: To samo. Teraz różnicy nie czuję, są praktycznie takie same.
Kiperka nr 2 (Normalna).
Mokre liście: Na pokrywce mniej. W środku też mniej i jest przytłumiony i mniej aromatyczny – stawiam że to z zamrażarki.
Smak: Podobny, ale przytłumiony i mniej aromatyczny. Nie jest to może i jakaś ogromna różnica, ale jednak jest.
Aromat nie rozchodzi się w ustach aż tak mocno.
Drugie 3min: To samo. Są praktycznie takie samo.
.
Herbata 2: Sheng Yiwu 2009:
14 maj do 30 czerwca
3g-150ml kiperka-przepłukanie-4min
Kiperka nr 1 (Zwykła)
Smak: Jakiś przytłumiony smak, mało pełny i aromatyczny. Ma coś dziwnego w sobie, takiego pustego.
I zbytnio się w ustach nie rozchodzi.
.
Kiperka nr 2 (Zamrażarka)
Mokre liście słabiej pachną niż nr 1.
Smak: Dobra, nie ważne. To w sumie jest takie same. Też ten smak i aromat się jakoś słabo rozchodzi.
Nie, ale w porównaniu z nr 1, 1 jest bardziej płaski.
To stawiam ze nr 1 to zamrażarka, ale są do siebie bardzo podobne. Zbyt bardzo.
.
Konrad Pociask Tak więc w teście wykonanym dokładniej w taki sposób, jak widać próbki wyszły praktycznie że tak samo. A nawet gorzej, bo w obydwu przypadkach strzeliłem że z zamrażarki jest właśnie ta która w niej nie była. Tak więc ten test wypadł na korzyść zamrażarki.
Czyli co? Trzymamy od teraz pu'er w zamrażarce i wszystkie herbaty? 🙃
Nie konieczne, dalej nie uważam że trzymanie pu'er w zamrażarce to dobry pomysł, bo te herbaty mają jednak dojrzewać z czasem. Wątpię że w takich warunkach im się to dobrze uda.
Za pierwszym razem do tego robiłem pełną sesję w gaiwanie, a teraz porównanie w kiperkach i jednak te herbaty wyszły inaczej.
No i jeśli mamy być już całkowicie dokładni z takim testem, to zaznaczam że takie dwa testy wykonane na luzie w domowych warunkach, nie oferują faktycznej naukowej rzetelności.
– Zapewnienie dokładnych i sterylnych warunków.
– Dokładność pomiarowa.
– Wiele różnych próbek.
– Przetestowanie konkretnych zakresów temperatury w których próbki są trzymane w zamrażarce.
– Test sensoryczny wykonany przez większe grono osób.
– Przy teście sensorycznym sprawdzenie czy powtarzalność testu wypadnie tak samo.
– Wpływ konkretnego czasu przez lata na próbki.
Itd itp…
W pierwszym teście nigdy nie zamierzałem robić z tego niczego poważniejszego i myślałem że było to oczywiste. No i także mimo wszystko kierowałem go bezpośrednio do pu'er, a nie do herbat ogólnie.
W każdym razie odpowiadając teraz na pytanie, czy trzymanie pu'er w zamrażarce to dobry pomysł, odpowiedziałbym po tych dwóch testach: inconclusive.
I na tym kończę na ten moment temat.
Pierwotnie opublikowane na Facebooku: zobacz post i komentarze.

