Purple sheng zi juan 2022, pressed in 2023

Purpurowy sheng z kultywaru zi juan z roku 2022, prasowany w 2023 w małe 50g ciacha.
@moychay.nl

Suche liście: Po otworzeniu papierka od razu czuć purpurowe, jagodowe nuty.
Lekko kwiatowe i dymne.

Ocieplone: To samo, przyjemne purpurowe nuty, chociaż dość delikatne.

Mokre: Tu już bardziej sflaczałe nuty, bardziej młodo-shengowe-skarpetowe. Bardziej zielone.
Liście mocno niebieskawe! Ciemno zielone nadzwyczaj! Widać że mają dużo antocyjanów.

Parzenie 5g, 100ml, 96°C.
Napar wygląda wow! Bardzo mocno beżowy! Jak środek borówek, taki brązowaty prawie.
Tak samo jak w liściach, tak samo i tutaj widać że posiada dużą ilość antocyjanów.
I tutaj magia o której zawsze mówię – na zdjęciach napar wygląda bardziej czerwony-różowaty.
Taka już właściwość antocyjanów, że inaczej rozbijają światło i aparat zawsze uchwyci kolor naparu inaczej. Jedyny sposób aby na zdjęciu mieć rzeczywisty odcień naparu, to korekta i edycja zdjęcia – co też zrobiłem i dlatego macie po dwa takie same zdjęcia w galerii.

Napar sam w sobie jak to w tym typie purpury, ciężki w parzeniu i dobrym zbalansowaniu. Łączenie kilku parzeń w jedno, dolewanie wody, a i tak ciężko uzyskać dobry balans.
Mocna, bardzo mocna i goryczkowa z goryczą w chmielowej postaci jak w yesheng.
Po zbalansowaniu jest lepiej, ale i tak gorycz łącznie jest wysoka, na pewno nie jest to herbata dla tych co goryczy się boją.
Oprócz goryczy, słodycz jest tu także nie najgorsza, całkiem przyjemna. Lekko cukrowa, trochę fruktozowa.

Gęsty, miękki i drapiąco-shengowy napar w konsystencji.

Aromaty fajnie "purpurowe" borówki, jagody, jeżyny i kwiaty. Ale nie są aż tak mocno aromatyczne i czyste w aromacie jak inne purpury które piłem.
Trochę więcej też dymno-shengowej nuty.
Ale także sporo młodo-shengowych, bardziej zielonych nut. Takie skarpetowe nuty.
Za dużo jak na mój gust.

Także otrzymujemy napar o zbyt mocnym smaku i goryczy, niezbyt dobrze zbalansowany, mocno zaciągający i drapiący. Mocno "Młody".
To wszystko przytłumia aromaty i aromatyczność, mamy tu gorszą synergie i balans smak<>aromat.
Ale… to dobrze!
Ponieważ mówi nam to, że jest to jak najbardziej prawidłowy sheng. Taki z dobrą predyspozycją do leżakowania.
I tak jak aktualnie brak tu lepszego balansu, to tak za parę lat herbata powinna się dobrze wygładzić i być świetna do picia.

Mimo to czy znaczy to że aktualnie jest niedobra? Skądże.
Jak to z każdą tego typu purpurą bywa – czym więcej się wypije, tym bardziej aromaty wchodzą w usta i się w nich wzmacniają.
Po kilku-kilkunastu parzeniach usta wypełniają się "purpurowym" aromatem który fajnie utrzymuje się w posmaku.
Kwiatowo słodkie i borówkowe nuty które się tu utrzymują są świetne. Mimo wszystko jest to dobra herbata.

Czy jest to herbata którą będę często pił? Raczej nie, zostawię do zleżakowania i odkopie za parę lat.
Ale kilka razy na pewno wypiję ponownie.

Facebook udostępnia publicznie 5 z 22 zdjęć tego wpisu. Pełna galeria →

Pierwotnie opublikowane na Facebooku: zobacz post i komentarze.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *