Oolong od Wojtka TheTea.pl Zbiorowe podsumowanie cz2
Zbiorowe podsumowanie cz2
Lista poukładana względem mocy prażenia i herbaty, czyli pierwsza najdelikatniejsza, ostatnia najmocniejsza.
– Banyan organic jin mu dan yancha 2025
= Lekkie prażenie.
Fajne kwiaty i owoce, róża, liczi, mango. Moc, goryczka, fruktoza, guma balonowa i cukierkowość lekko jak w czarnej herbacie. Wyższe utlenienie?
Na niektóre parzenia i warunki gorzej wychodziła, więcej zioł i pogorszony balans.
Miałem takie olśnienie, że forma tej herbaty przypomina czarną. Co jest ciekawe, ale jednocześnie dodaje jej pewnej ciężkości.
Z drugiej strony prażenie w smaku bardzo leciutkie, taka yancha w lekkim spektrum gdyby ktoś takich szukał.
Miałem mały problem i bywała kaprysna w parzeniu, to taka herbata która źle znosi gorsze warunki parzenia i na np gorszej wodzie wyjdzie tragicznie.
Ale jak wyciągnąć z niej -to coś- to aromat jest naprawdę świetny.
Chociaż no mniej w klimacie prażonego oolong, a bardziej czarnej herbaty.
.
– Da lun shan Mi xiang Gui fei oolong 2025
= Lekkie prażenie.
Jasne i żółte owoce oraz egzotyczne. Ananas, papaja, brzoskwinia, marakuja z jej kwasowoscia.
W formie kandyzowanych i gumy balonowej.
Lekka jak na gui fei perfumowość, wolałbym aby było więcej.
Lekkie kwiaty i orzeszki.
Herbata jakby się musli jadło, jest to smaczny głównie owocowy smak który ma trochę dobrej aromatyczności. Ale jednak czegoś mi tutaj brakuje, na pewno bardziej złożonego smaku. Wolę też aromaty w bardziej czerwonym spektrum owoców, niż takie żółte.
Aromatyczność i perfumowość jednak też mogłaby być odrobinę wyższa. Czasami goryczka też się przebija, co trochę mi całokształt zaburza – nie pasuje ona do takich owoców.
.
– Ming jian organic roasted hong shui oolong 2025
= Średnie, mocne w smaku prażenie.
= Świerkowo-ogniskowe, żywica, kadzidło, palony karmel.
Hong shui w mocno ogniskowym klimacie! Ognisko dominuje i nadaje tej herbacie dość ciekawego i złożonego profilu.
Aromaty ogólnie gryzące, dające o sobie bardziej znać, ale środek herbaty trochę płytki i wolniej się parzyła. Przez co jakość jest dobra, ale nie przewybitna. Jako codzienna+ herbata całkiem niezła i dobrze mi się do niej wraca.
Facebook udostępnia publicznie 5 z 19 zdjęć tego wpisu. Pełna galeria →
Pierwotnie opublikowane na Facebooku: zobacz post i komentarze.




