Wakocha (czarna Japońska) lekko utleniona

Bardzo nietypowy styl produkcji na Japońskie herbaty z którym spotykam się pierwszy raz aby ktoś coś nim wyprodukował.

Rocznik: 2025
Producent: Hirosato Gotoh – Gotoh tea garden.
Miejsce: Toyohashi, Aichi.
Kultywar: Benifuki

Młodsze listki i większa ilość pąków, z wyglądu przypomina Darjeeling ff lub białe herbaty.
W zapachu zresztą też, na start zapowiadała sobą dużo.

Suche: Świeża, nawet aromatyczna. Orzeszki, kora, drewno, kwiaty.

Ocieplone: To samo + lekko piwna nuta jak w leżakowanych białych. W tle znikomo jabłecznik z cynamonem.

Mokre: Na pokrywce bardziej słodkie, perfumowo-kwiatowe. Śmietanka, lotos, magnolia. W środku naczynka bardziej wytrawne. Kora, orzeszki, piwnie.
Przez kolejne parzenia zapach w środku robił się coraz bardziej słodki i zbliżony do tego z pokrywki.

4g, 100ml, 96°C
Smak: Czysta, dobrze zbalansowana, jakościowa o dobrej formie i odczuciu.
Świeża i aromatyczna pomimo starszego roku produkcji.
Słodycz umiarkowana, herbata jest bardziej wytrawna i przy dłuższych parzeniach potrafi wyjść z niej sporo goryczki.
Smakuje jak połączenie Darjeeling FF, oriental beauty, yue guang bai i Wakocha.
Ma po trochu z każdego.

Od słodszego, lżejszego profilu: Kwiaty, magnolia, lotos, śmietanka – przypominają nuty z jasnych oolong, rolowanych białych, DJ ff i śmietanka jak w lżej utlenionych wakocha (ale mówię o tych z dalej wysokim poziomem ogólnym).

Od strony wytrawnej: Drewno, kora, orzeszki, lekka korzenność, kwiaty polne – od tej przypomina z kolei oriental beauty, yue guang bai.

Goryczka i sporo aromatów jest jak w białej herbacie – to przez większą ilość pąków. Taki smaczek samych w sobie pąków.

Herbata jest też perfumowa, aromaty dobrze się rozchodzą i rozwijają w ustach. W posmaku bardziej zostają te wytrawne nuty, ale po większej ilości parzeń pojawia się lekko cytrusowy smaczek oraz jabłecznik. Ale taki z małymi kostkami jabłek w jakby galaretce jak dżem.

Konsystencja lekko gęsta, lekko ciężka, miękka i delikatnie gładka – jak oriental beauty najbardziej.

Podsumowując: Jest to dobrej jakości herbata z naprawdę złożonym, unikalnym profilem z którym w takim połączeniu spotykam się pierwszy raz.
Oriental beauty ale ze śmietanką? Wielowymiarowe połączenie i naprawdę fajna herbata.

Facebook udostępnia publicznie 5 z 12 zdjęć tego wpisu. Pełna galeria →

Pierwotnie opublikowane na Facebooku: zobacz post i komentarze.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *